Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lotyniu to niezwykle malowniczy obiekt, który doskonale oddaje wielokulturowego ducha dawnych kresów Pomorza i Wielkopolski. Świątynia, wraz z otaczającym ją starym cmentarzem, stanowi cenną pamiątkę po dawnych właścicielach tych ziem i jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto poszukuje autentycznych, historycznych kadrów.
Rys historyczny i architektoniczna pomyłka
Budowla została wzniesiona pod koniec XVIII wieku (źródła najczęściej wskazują rok 1794, choć niektóre wspominają o 1734 r.) jako kościół ewangelicki. Jego głównym fundatorem był Kacper von Hertzberg – przedstawiciel potężnego rodu, do którego należały ówczesne dobra lotyńskie. Po II wojnie światowej, w 1945 roku, obiekt został przejęty przez parafię katolicką.
Z architekturą kościoła w Lotyniu wiąże się pewna ciekawostka. W wielu przewodnikach turystycznych zabytek ten jest mylnie określany jako „szachulcowy”. W rzeczywistości jest to budowla o konstrukcji ryglowej (często nazywanej potocznie murem pruskim). Oznacza to, że przestrzenie między charakterystycznymi, ciemnymi belkami szkieletu wypełnione są solidną cegłą, która następnie została otynkowana na biało, a nie – jak w przypadku prawdziwego szachulca – mieszanką gliny i słomy.
Korpus kościoła przykryty jest obecnie miedzianą blachą (która w latach 80. zastąpiła gont), a od zachodu przylega do niego wieża zwieńczona smukłym hełmem z iglicą.
Skarby wnętrza i echa dawnych rodów
Wnętrze kościoła to jednoprzestrzenna, salowa nawa, która z trzech stron otoczona jest charakterystycznymi dla świątyń protestanckich, drewnianymi emporami (balkonami). Co warto zobaczyć w środku?
- Ołtarz główny (1733 r.): Reprezentuje nurt lokalnej, barokowej sztuki ludowej. Został przeniesiony z wcześniejszej świątyni i do dziś można na nim dostrzec wyrzeźbione herby fundatorów z rodu von Hertzberg.
- Przedwojenne witraże: W oknach zachowały się cztery witraże z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Co ciekawe, ich twórcą był potomek fundatorów – Jast von Hertzberg.
- Historyczny dzwon: Na wieży kościelnej znajduje się dzwon odlanym w 1617 roku przez stargardzkiego ludwisarza, Joahima Karstede.
- Pozorne sklepienie kolebkowe: Drewniany sufit nawy zdobi polichromia. Pierwotne motywy roślinne zostały w latach 70. XX wieku uzupełnione o malowidła figuralne.
Dlaczego warto odwiedzić to miejsce?
- Unikalne otoczenie: Lotyń to nie tylko sam kościół. Na dawnym przykościelnym cmentarzu zachowały się zabytkowe nagrobki grafów von Hertzberg. Uwagę zwraca zwłaszcza piękny, bogato płaskorzeźbiony nagrobek secesyjny młodziutkiej Gunilli von Hertzberg (1893-1907) oraz nagrobek w formie steli należący do Wilhelma von Hertzberg.
- Fotograficzny plener: Czarno-biała kratownica ryglowych ścian kontrastująca z zielenią starych drzew i spatynowaną miedzią dachu tworzy kompozycję, obok której trudno przejść obojętnie.
- Lekcja lokalnej historii: Znajduje się tu również historyczny pomnik poświęcony ofiarom I wojny światowej z umiejscowioną na szczycie figurą maryjną, co jest doskonałym świadectwem nawarstwiania się polskiej i niemieckiej historii w tym miejscu.
Wskazówka Miejsc na Krajnie: Będąc na miejscu, koniecznie poświęć kilka minut na spacer po przykościelnym terenie i odnalezienie wspomnianego secesyjnego nagrobka Gunilli von Hertzberg. Kunszt kamieniarski tego pomnika, mimo upływu czasu, robi ogromne wrażenie!
Dostępność
Bryłę kościoła oraz zabytkowe nagrobki znajdujące się w jego bezpośrednim otoczeniu można zwiedzać z zewnątrz przez cały rok. Obejrzenie wnętrza jest możliwe bezpośrednio przed i po nabożeństwach, do czego serdecznie zachęcamy.