„Cudze chwalicie, swego nie znacie” – to hasło przyświeca Krajeńskim Spacerom Krajobrazowym, które szturmem zdobyły serca mieszkańców i turystów. W minioną sobotę, 9 maja, redakcja Krajna.pl miała przyjemność uczestniczyć w trzeciej edycji tego wydarzenia. Tym razem trasa prowadziła przez malownicze zakątki gminy Sępólno Krajeńskie, a celem głównym było owiane historią Wzgórze Wilhelma.
Ogromne zainteresowanie i wspólna pasja
Zapisy na spacer rozeszły się w błyskawicznym tempie. Nic dziwnego – formuła łącząca aktywność fizyczną z edukacją przyrodniczą i historyczną to strzał w dziesiątkę. Jak podkreśla Artur Juhnke, pomysłodawca wydarzenia, spacery mają pokazywać unikalne gatunki roślin i zwierząt oraz legendy rodów zamieszkujących niegdyś te ziemie, o których często nie mamy pojęcia, choć mamy je „pod nosem”.
W drogę!
Sobotni poranek przy hali Krajna Arena przywitał nas pięknym słońcem i majowym ciepłem. Po dopełnieniu formalności, wypełniony po brzegi autokar przewiózł nas do miejscowości Toboła. Tam, po oficjalnym przywitaniu przez przedstawicieli Krajeńskiego Parku Krajobrazowego oraz Starostę Sępoleńskiego, ruszyliśmy w trasę.
Bezpieczeństwo tak licznej grupy zapewniali funkcjonariusze Policji oraz druhowie z OSP Wałdowo, którzy towarzyszyli nam przez cały czas trwania wyprawy. Już na początku trasy zachwyciła nas rzeka Kamionka, malowniczo meandrująca na granicy powiatów sępoleńskiego i tucholskiego.
Wzgórze Wilhelma – widok zrodzony z żywiołu
Głównym punktem programu było wejście na Wzgórze Wilhelma (171 m n.p.m.). Choć podejście wymagało nieco krzepy, nagroda była tego warta. Obecnie ze szczytu rozpościera się szeroka panorama okolicy, co paradoksalnie jest efektem tragicznej nawałnicy z 2017 roku. Żywioł odsłonił wzniesienie, tworząc naturalny punkt widokowy.
Warto wiedzieć, że wzgórze zostało ponownie zalesione, a młody las w przyszłości znów zasłoni widok, dlatego to właśnie teraz jest najlepszy czas, by podziwiać stąd Krajnę. Na szczycie poznaliśmy historie związane z tym miejscem, a u podnóża wzgórza czekała na nas pyszna drożdżówka i chwila zadumy przy kamieniu upamiętniającym Leona Wyczółkowskiego, wybitnego malarza, który czerpał inspiracje z tutejszych krajobrazów.
Żółte dywany i gościnność w Wilkowie
Dalsza trasa do Wilkowa wiodła wśród kwitnących pól rzepaku. Intensywny, miodowy zapach i widok „żółtych dywanów” pod błękitnym niebem to kwintesencja maja na Krajnie. Spacer zakończyliśmy po około 9 kilometrach w urokliwym gospodarstwie agroturystycznym w Wilkowie.
Na zmęczonych, ale szczęśliwych wędrowców czekała prawdziwa uczta przygotowana przez gospodarzy oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Wilkowie: domowa grochówka, ciasta i napoje. To był idealny czas na integrację i wymianę wrażeń z trasy.
Do zobaczenia na szlaku!
III Krajeński Spacer Krajobrazowy udowodnił, że nasz region ma do zaoferowania niesamowite bogactwo przyrodnicze i historyczne. Organizatorzy już planują kolejne wyprawy. Jesienią celem mają być bagna i torfowiska na granicy gmin Sępólno i Więcbork (Torfowiska Messy).
My już nie możemy się doczekać, a Państwa zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji!
Spacer zorganizowali pracownicy instytucji: Gmina Sępólno Krajeńskie, Powiat Sępoleński, Krajeński Park Krajobrazowy oraz Nadleśnictwa: Lutówko, Runowo i Zamrzenica.
