Gdy wędrujemy po północnych rubieżach historycznej Wielkopolski i pograniczu Pomorza, nie sposób przeoczyć monumentalnych budowli, które niegdyś miały świadczyć o potędze dawnego cesarstwa niemieckiego. Jednym z takich miejsc, górującym nad malowniczą okolicą, jest Wieża Bismarcka w Okonku, znana współcześnie przez miejscowych również jako Wieża Tecława. To unikatowy zabytek i świetny cel krótkiej wycieczki, łączący historię z piękną, zalesioną scenerią.
Gdzie znajduje się wieża?
Obiekt położony jest w północnej części Okonka (powiat złotowski), na szczycie Tecławskiej Góry (potocznie Góry Tecława) – zalesionego wzniesienia o wysokości 191 m n.p.m., będącego najwyższym punktem w okolicy.

Legenda o rycerzu-rabusiu
Skąd wzięła się nazwa wzgórza i współczesne określenie wieży? Z miejscem tym wiąże się mroczna legenda z XVI wieku. W pobliskim Lotyniu miał mieszkać rycerz-rabuś imieniem Tecław, który ze swoją bandą regularnie okradał mieszkańców Okonka. Po wielu krwawych starciach, miejscowej ludności udało się poznać lokalizację leśnej zasadzki zbója. Mieszczanie otoczyli górę, pojmali Tecława wraz z jego ludźmi, a następnie po krótkim sądzie wymierzyli mu sprawiedliwość – rycerz został powieszony na grubym drzewie na samym szczycie wzniesienia. Od tego czasu górę nazwano Tecławską.
Historia i dane techniczne
Wieża w Okonku jest jednym z nielicznych zachowanych tego typu obiektów w Polsce. Z około 240 wież Bismarcka zbudowanych na całym świecie na przełomie XIX i XX wieku (z czego około 40 znajdowało się na dzisiejszych ziemiach polskich), przetrwało zaledwie 17.
-
Budowa: Kamień węgielny wmurowano 1 kwietnia 1908 roku z inicjatywy miejscowego Zrzeszenia Użyteczności Publicznej. Koszt budowy wyniósł około 12 000 marek i został pokryty z dobrowolnych datków, loterii i reklam. Uroczyste otwarcie nastąpiło 23 sierpnia 1908 roku.
-
Architektura i konstrukcja: Masywna budowla o wysokości 24 metrów została wzniesiona przez lokalną firmę Steltera. Do jej budowy użyto cegły, betonu (wiązanie krzyżowe) oraz potężnych kamieni granitowych ułożonych w stylu muru cyklopowego.
-
Oryginalne wyposażenie: Dawniej na platformę widokową prowadziło 86 drewnianych stopni. Wieżę zdobiły herbowe okna z kolorowego szkła oraz wykonana z brązu płaskorzeźba Bismarcka. Na samym szczycie znajdowała się potężna misa ogniowa, w której z okazji świąt, rocznic urodzin i śmierci kanclerza oraz przesilenia letniego, rozpalano ogromne ogniska, widoczne z odległości wielu kilometrów.

Wieża współcześnie – dlaczego warto ją odwiedzić?
Po II wojnie światowej usunięto atrybuty związane z niemieckim kanclerzem, w tym misę ogniową zdemontowaną tuż po 1945 roku. Z czasem monumentalna budowla znalazła nowe zastosowanie techniczne – służyła m.in. jako dostrzegalnia przeciwpożarowa Lasów Państwowych oraz przekaźnik sieci telefonii komórkowej (do 2019 r.).
Co czeka na turystów?
-
Zabytek architektury: Wieża to doskonały przykład surowego, monumentalnego budownictwa z początku XX wieku. Jest wpisana do rejestru zabytków.
-
Ślady przeszłości: Tuż przy zachodniej elewacji wieży można do dziś odnaleźć fragmenty podstawy i cokołu dawnego, 4-metrowego obelisku upamiętniającego poległych w wojnach z lat 1866 i 1870–1871.
-
Aktywność na świeżym powietrzu: Wdrapanie się na Tecławską Górę to świetny pretekst do spaceru. Chociaż wejście do samego wnętrza wieży jest często niedostępne z racji pełnionych funkcji technicznych, sama wędrówka na szczyt wzgórza (191 m n.p.m.) i możliwość podziwiania budowli z zewnątrz wynagradzają włożony wysiłek.
Wskazówka dla podróżujących: Będąc w Okonku, warto nie tylko odwiedzić Górę Tecława, ale również zwrócić uwagę na lokalną architekturę miasta, w tym niezwykły poewangelicki kościół pod wezwaniem Matki Bożej od Wykupu Niewolników z 1856 roku.
Dostępność
Do wieży dojdziemy leśną drogą od strony drogi krajowej nr 11. Niestety bezpośrednio przy drodze krajowej nie ma chodnika i zanim wejdziemy do lasu musimy przejść kilkadziesiąt metrów od miejsca gdzie możemy zostawić auto. Zwiedzanie jest dostępne dla wszystkich. Dotarcie na miejsce wiąże się z podejściem pod spore wzniesienie.